6.9.2004, Polska
Krzysiek wrócił z Indii, ale nie chce mu sie pisać zakończenia opowieści. Piszcie maile do niego na kittle@poczta.fm to moze dopisze ;-). Jakby ktoś miał szczegółowe pytania odnośnie jego trasy to też można pisać.
Po kłopotach ze stroną (eh te serwery) mam nadzieję, że już wszystko będzie działało odpowiednio.
21go września jade na summer school do Salzburga, dostalem stypendium :). O dziwo tym razem wyrusze na zachód a nie na wschód.
18.9.2004, cyfra
Chodziłem, kombinowałem i w końcu kupiłem. Na ten krok musiałem się zdecydować. Velvii już nie będzie, ale będzie wygoda i szybkość, no i oszczędność. We wtorek wyjeżdżam już do Salzburga na summer school, będzie okazja wypróbować nowy sprzęt. Dla tych co lubią cyferki to informuję, że kupiłem Minolte A2, lampe 3600HSD oraz kartę 1GB Pretec Cheetah. Efekty będą na bieżąco na cartman.fot.pl ;-)
23.9.2004, Salzburg
Od wczoraj jestem w Salzburgu. Spie w 8 osobowej sali za 18 euro razem ze skosnymi, jem tanie obiady studenckie za 4,5 euro, pije tanie piwo za 2,40 oraz kawe za 2,90. Heh, uwielbiam Europe Zachodnia ;). Miasto wyglada jak prowincja, oczywiscie jest pelen porzadek, pelno drogich sklepow i restauracji. Architektura niezla, mnostwo kosciolow. Najgorsze jest to, ze non stop pada i to strasznie mocno :(. Nici z dobrych zdjec. Mam mokre buty, boli mnie gardlo, mam tez spory katar. Mam nadzieje, ze nie rozchoruje sie tak jak w Algierii ;). To na razie tyle, oby pogoda poprawila sie bo bedzie kiepsko.
25.9.2004, deszczowy Salzburg
Co za fakin pogoda. Swietne okreslenie na nia zobaczylem w prognozie na najblizsze dni, gdzie bylo napisane, ze bedzie "shower". Codziennie po 5-6mm deszczu - po prostu zajebiscie. Wczoraj chcielismy zobaczyc panorame miasta we wzgorza, ale oczywiscie nie udalo sie ;). Do pokoju tym razem dokwaterowano nam amerykancow i nawet o dziwo okazalo sie, ze jest koedukacyjnie. Jeden opowiadal, ze wczoraj dolecial do Monachium i tam spal w najtanszym hostelu - miejsce w sali 14-osobowej kosztowalo 26 euro, bajer :). Zamiast tu, trzeba bylo poleciec gdzies daleko, przynajmniej wykorzystalbym urlop odpowiednio. No ale jak sie chce miec ladne cv i czegos sie nauczyc... Przynajmniej dali stypendium, wiec nawet na tym zarobie ;). Niestety nic nowego nie opowiem o miescie i okolicy, bo tak jak mowilem, nie ma sposobu by wyjsc na miasto bez zaliczenia showeru. Gdybym byl zdrowy to bym zaryzykowal, ale z tona kataru nie chce sie zalatwic jeszcze bardziej.
26.9.2004, przestalo
Mimo, ze skonczylem geografie w dalszym ciagu nie powinienem wierzyc w prognozy pogody. Dzis rano przestalo padac i wyruszylem razem z tlumami innych turystow zwiedzac miasto. Chmury dalej ogromne, wiec o sloncu nie ma co marzyc, ale przynajmniej nie zmoklem. Jaki piekny widok jest z zamku na wzgorzu..., normalnie 'mjut'. Za te widoki odmowilem sobie piwa (wjazd na zamek 3,6 euro). Potem spacerek po centrum, ogrody Mirabell, nawet dworzec kolejowy i powrot do uniwersytetu. 3 godzinne zwiedzanie tego typu miast jest dla mnie zupelnie wystarczajace, choc niektorym sie tu podoba. Tlumy turystow, tlumy kramow z kiczowatymi pamiatkami, przebieralnie, gdzie mozna sobie zrobic zdjecie w stroju sprzed kilku wiekow za 19 euro oraz wesole miasteczko na glownym placu utwierdzily mnie w przekonaniu, ze Europa Zachodnia to nie miejsce dla mnie.
Zrobilem z 50 zdjec (wow), mimo, ze to syfrak w wielu ujeciach mam podejrzenie, ze 'marnuje klatke filmu' i sobie daruje. Moze to i dobrze, ze ciagle mysle przed nacisnieciem spustu, mniej bedzie to wyrzucania ;)
Archiwum
2017 7 6 5 4 3 2 1 2016 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2015 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2014 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2013 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2012 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2011 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2010 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2009 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

top

© 2017 Piotr Wasil