5.4.2016, z Bangkoku do Hanoi

W ostatnich promocjach Qatara i Emirates było sporo ciekawych azjatyckich kierunków. Niestety większość wakacyjnych tygodni było niedostępnych, ale udało nam się wygospodarować jeszcze trochę urlopu w czerwcu. Miała być Indonezja, ale jak się zabrałem za zakup biletu to już powrót był z 4h przesiadką w Doha, a tak długo pomiędzy dwoma długimi lotami nie chcieliśmy z dzieckiem czekać. Wtem pojawił się Bangkok oraz Hanoi za ok. 1900zł. Znalazłem dni promocyjne i złożyłem składaka - WAW-DOH-BKK 21.06 i powrót HAN-DOH-WAW 7.07. Oba przeloty z krótkimi przesiadkami. A co najlepsze, cena była tylko 1790 zł od osoby.

Zostaniemy w Bangkoku 3 dni (zobaczymy okolice), potem dolot Air Asia pod granicę z Laosem. Lądem do Vientiane, Vang Vieng, Luang Prabang. Następnie przelot do Hanoi, gdzie w okolicach spędzimy ostatnie 6 dni.

16.4.2016, Chicago LOTem

To moja 33 wizyta w Chicago, a dopiero pierwszy raz leciałem Dreamlinerem LOTu. Kiedyś leciałem 3 razy jeszcze starym Boeingiem 767 i 5 odcinków było opóźnionych i 1 odwołany. Z tego też powodu nie widziałem sensu latania LOTem. Dreamlinerowi też chciałem dać trochę czasu, bo na początku sporo się psuł. Teraz była dodatkowa motywacja na przelot LOTem, bo trafiłem na promocję Premium Economy w standardowej cenie Economy jaką płacę zawsze na tej trasie.

Na locie do Chicago przekroczyłem także 700 tysięcy mil w powietrzu, co mniej więcej oznacza, że okrążyłem Ziemię 28 razy i doleciałem prawie 3 razy do Księżyca :).

Dreamliner ma 3 rzędy w klasie biznes (na lewo od wejścia), potem 3 rzędy w Premium Economy i cała reszta. Układy odpowiednio 2-2-2, 2-3-2 i 3-3-3. Economy jest naprawdę ciasny - leciałem kiedyś z Londynu, ale przespałem cały lot. Na dzienny lot Premium Economy całkiem wystarcza komfortem. Jest spory tv z wyborem kilkudziesięciu filmów. Fotel sporo się odchyla i jest całkiem szeroki. Jedzenie bardzo smaczne, a napoje, w tym alkohole przynoszą na żądanie. Jedyny minus to do toalety trzeba iść do tyłu do Economy. W drodze powrotnej udało mi się przespać cały okres między posiłkami, choć wiadomo, że w klasie biznes na fotelu full-flat lepiej by się spało.

Samo Chicago bez historii. Pełne 3 dni intensywnych spotkań, z jednym ciekawym wieczorem w Lagunitas Brewery.

29.4.2016, Helsinki

Bilety z Gdanska do Turku kupilem jeszcze w styczniu szukajac czegos na weekend majowy. Szybka kalkulacja planu dookola lotow spowodowala, ze postanowilismy zostac jeszcze w Gdansku i dodac Helsinki. W czwarrek po poludniu ruszylismy autostrada do Gdanska i po niecalych 4h bylismy juz przy molo w Sopocie. Jeszcze bylo dosc chlodno, ale piekne slonce sprawilo, ze nie czulo sie chlodu. Pospacerowalismy troche po plazy, zjedlismy rybke i pojechalismy do naszego hoteliku niedaleko lotniska.

Pobudka w piatek juz o 3.30 a o 4.15 pojechalismy w strone lotniska bo wylot juz o 6.10. Zostawiamy samochod w jednym z okolicznych parkingow i czekamy w kolejce do kontroli razem z poranna fala odlotow. Lot Wizzair trwal niewiele ponad godzine, a samolot byl prawie pewny. Turku ma male lotnisko, ale w zyciu nie spodziewalem sie, ze nie bedzie tam bankomatu! Na szczescie mialem drobnych 5 euro, ktore zostalo mi z ktoregos wyjazdu sluzbowego. Problem byl jednak taki, ze bilet na autobus do centrum kosztowal 3 euro od osoby. Zaczalem prosic kierowce by nas wzial. Troche bylo problemu ale w koncu stwierdzil, ze kobieta z wozkiem z dzieckiem jedzie za darmo i tylko ja zaplacilem. Mielismy w ogole nie brac tego wozka bo Konrad juz dawno w nim nie jezdzil, ale wzielismy z powodu spodziewanych dlugich spacerow po miescie.

Na dworcu zjadamy cos z miejscowego fast fooda i czekamy na finska wersje Polskiego Busa czyli Onnibusa. Bilety kupilem 2 miesiace temu za kilka euro. Do odjazdu mielismy jeszcze godzine, ale mily kierowca zabral nas wczesniejszym autobusem. Kupujac bilety nie chcialem ryzykowac na wypadek spoznienia samolotu. Autostrada do Helsinek bez historii, no moze tyle ciekawego, ze doslownie nikt nie przekracza dozwolonej predkosci. W Helsinkach bierzemy metro do naszego Holiday Inna zarezerwowanego za jedyne 5000 punktow z promocji Point Breaks, zrzucamy graty i ruszamy. Najpierw jedzenie - obok jest azjatycja knajpa w stylu jesz ile chcesz za 10 euro. Bardzo duzy wybor, w tym swietne sushi. Finlandia niby jest droga? Uwazam, ze ceny sa jak w Niemczech czy Francji.

Mamy piekna pogode wiec po Helskinach robimy sobie spory spacer. Odwiedzamy oczywiscie 2 najslynniejsze katedry, ktore robia super wrazenie. Jedziemy na diabelskim kole przy terminalu portowym oraz walesamy sie po centrum, ktore sprawia wrazenie bardzo przyjemnego. Dzien byl tak dlugi, ze o 20 juz lezelismy w lozku. Jutro wracamy do Turku.

30.4.2016, Turku

Spalismy az 12 h i po sniadaniu zebralismy sie jeszcze na godzine na plac zabaw by Konrad sie pobawil. Potem juz szybko na stacje Kaampi zlapac Onnibusa do Turku. Przejazd mial byc bez historii ale pol godziny przed Turku zepsul sie autobus. Pani kierowca powiedziala ze nastepny bedzie za 1,5h bo wyjedzie nowy z Helsinek. Troche bawimy sie na gorce przy zjezdzie autostrady i po niecalej godzinie dowiadujemy sie, ze kolejny autobus do Turku ma 10 mijesc wolnych i moze nas zabrac. Dojechalismy zatem godzin spoznieni i od razu zameldowalismy sie w hotelu przy dworcu. Byl to jeden z najtanszych pokojow w miescie dla naszej trojki i kosztowal 80 euro. Recepcja znajduje sie w fast foodzie na parterze.

Po zrzuceniu bagazy poszlismy od razu w strone centrum cos zjesc. Za bardzo nic nie moglismy znalezc, ale w koncu trafilismy na swietna restauracje z kuchnia himalajska. Za 33 euro najedlismy sie roznych wspanialosci i z trudem ruszylismy dalej. W miescie jest dzis swieto Walpurii, jest to jedno z najwazniejszych finskich swiat, ktore polega na piciu alkoholu w miejscach publicznych. Mamy wiec tysiace Finow przetaczajacych sie po ulicach oraz wzdluz rzeki i pijacych ile wlezie. Jest dopiero popoludnie wiec zgonow jeszcze nie widac ;). Pospacerowalismy sporo po centrum, ktore ma bardzo fajny klimat i powoli wracamy do hotelu. Jutro pobudka o 6, bo o 9.10 mamy przelot do Gdanska. Calkiem przyjemna jest ta Finlandia. Duzo pozytywu wniosla swietna pogoda, ktorej sie zupelnie nie spodziewalismy.

Archiwum
2017 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2016 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2015 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2014 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2013 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2012 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2011 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2010 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2009 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

top

© 2017 Piotr Wasil