2.9.2012, Islandia
Kupiłem też bilety za mile do Islandii na 26.07-3.08.2013. Mile w M&M coraz bardziej tracą wartość, od nowego roku podatki po Europie będą do opłacenia aż za 18 tysięcy mil. Spadnę także prawdopodobnie z Senatora i stracę zniżkę 50% dla osoby towarzyszącej. 75k mil za przelot dla 3 osób na Islandię całkowicie za darmo jest jednak dobrym interesem, a bilety za mile szybko tam znikają. Mamy zatem zaplanowane dwie wyspy (słoneczna i mroźna) na długo wprzód.
11.9.2012, Mumbai
Za 2 tygodnie lecę do Mumbaju (jak mi ambasada Indii wyda wizę na czas). Jest to mój pierwszy wyjazd tam i lecę bez żadnego wolnego czasu na zwiedzanie. Trudno, ale na pewno jeszcze tam pojadę służbowo w niedługim czasie i wtedy będzie można zaplanować jakieś zwiedzanie.
Tym razem będzie tylko lotnisko-hotel-biuro-restauracja-hotel-lotnisko w skrócie przez 4 dni. Lecę Lufthansą przez Monachium a wracam Swissem przez Zurich. Cieszę się głównie na Swiss, bo nie leciałem z nimi prawie 2 lata, a oni zawsze trzymają poziom.
29.9.2012, służbowo w Mumbaju
W Mumbaju posiadamy aż 3 duże biura i dopiero teraz nadarzyła się okazja by odwiedzić jedno z nich. Tym razem nie wziąłem żadnego wolnego czasu, więc moje zwiedzanie ograniczyło się tylko do liźnięcia kawałka tego ogromnego miasta.
Wiadomo, że Indie nie są zwykłym krajem dla wielu osób z tzw. Zachodu podróżujących służbowo, zatem firma stara się wszystko dokładnie zorganizować. Do hotelu 5* Hyatt Regency jest tylko 1km z lotniska, ale konieczne jest wzięcie taksówki hotelowej. Zresztą okolice lotniska to jeden wielki plac budowy, ludzie chodzą między samochodami, bo żadnych chodników oczywiście nie ma.
Przy wjeździe do hotelu oczywiście duże względy bezpieczeństwa i samochód oglądany jest nawet od spodu przez lusterko. Hotel w stawce preferencyjnej 120 euro za dobę przebija większość miesięcznych pensji. Przyjechaliśmy około północy, był zatem czas tylko na niedużą przekąskę i siup do spania. Jak się przyjrzeć na detale, to wykończenie pokojów w tym hotelu wcale nie jest takie super. Takie same wrażenie miałem w nowo oddanym hotelu w Gurgaon koło Delhi, gdzie byłem służbowo 2 lata temu.
Śniadanie natomiast to pełen wypas. Wybór przeogromny i do tego można zamówić na ciepło jeszcze z 10 dodatkowych dań. Szkoda tylko, że na śniadanie przeważnie zbyt dużo nie jem :-).
Cóż, hotel jest jak klatka i ciężko z niego wyjść. Zresztą obok nic nie ma obok wszechogarniającego syfu w standardzie indyjskim. Do tego przeogromne korki i potoki ludzi. Jako, że mieliśmy wynajęte samochody z kierowcami to jednego wieczoru po godzinie 20 wybraliśmy się do samego centrum Mumbaju obok słynnego hotelu Taj Mahal i Gateway of India. Jechaliśmy tam 1h 15 min, a korków już prawie nie było. Dopiero zdajemy sobie sprawę jakie ogromne jest to miasto. Dla podróżników jednak nie wydaje się zbyt ciekawe.
W lutym wracam tutaj, może się uda gdzieś stąd polecieć i coś pozwiedzać.
Archiwum
2017 7 6 5 4 3 2 1 2016 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2015 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2014 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2013 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2012 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2011 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2010 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2009 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

top

© 2017 Piotr Wasil