7.3.2008, Moskwa
Masakra miasto. To mój drugi pobyt tam. W pierwszym dojechałem obszczim wagonem z Brześcia i spałem za darmo w polskim kościele. Teraz poleciałem za 2000zł, hotel 950zł/doba, restauracje gdzie posiłki zaczynają się od 100zł. Dobrze, że nie płace za to z własnej kieszeni ;-). Kiedyś nie rozumiałem, ale teraz rozumiem dlaczego jest to najdroższe miasto na świecie. Niesamowite jest to, że rocznie sprzedaje tu się (w samej Moskwie) 100 tysięcy luksusowych samochodów! A skoro ja pracuję w branży nawigacji samochodowej to prędzej czy później musiałem się tu znaleźć. Korki warszawskie w porównaniu do moskiewskich to pikuś. W sumie szkoda, że nie miałem czasu ponownie zwiedzić Placu Czerwonego, ale chciałem szybko wracać i przygotować się na Maroko.
12.3.2008, Marakesz
Jestesmy od wczoraj w Marakeszu. Przelot minal bez wiekszych niespodzianek poza tym, ze w czarterach niezle bydlo lata... Coz, z powrotem trzeba kupic stopery do uszu by nic nie slyszec. Po wyjsciu z lotniska w Agadirze o dziwo zupelny spokoj i nikt nie zaczepia. Po przejsciu 500 m do glownej drogi chcielismy zlapac autobus za 3 dirhamy do Izegdane, ale po 10 minutach stania pewien taksiarz zabral nas za 5. Od razu zlapalismy autobus do Marakeszu, a wlasciwie zabrano nas do niego. Cena z przewodnika czyli 70 dirhamow. Pogoda byla super, prawie lato u nas, ale niestety w autobusie duzo cieplej i zadne szyby sie nie otwieraly. Po dotarciu przebutowalismy na azymut do placu Djemma el Fna gdzie zalogowalismy sie w hotelu CTM za 240 dirhamow za dobe, pokoj z prysznicem ale w nienajlepszym stanie. Jako ze wstalismy o 4 rano to po prysznicu poszlismy spac. Dzis zwiedzalismy medyne. Jako, ze to moj 7 kraj arabski to jakos specjalnie nas nie zachwycila. Teraz pod wieczor dopiero sie zaczyna spektakl, ale raczej nie sprawia nam radosci ogladanie ledwo zywych malp na lancuchu i prawie zdychajacych wezy. Muzyka za to robi wrazenie. Jutro chcemy wypozyczyc samochod na 4 dni za 1300 dirhamow i pojechac do wawozow Dades, Todra, do Merzougi i Zagory. Do napisania stamtad.
17.3.2008, Essaouira
Dlugo sie nie odzywalismy, ale nie bylo jak i gdzie. Wynajelismy Fiata Palio za 400zl na 4 dni i pojechalismy w trase. Najpierw zwiedzilismy wawozy Dades i Todra, a potem udalismy sie do Merzougi obejrzec Erg Chebbi. Wawozy calkiem fajne, pustynia rewela. Dalej pojechalismy do Zagory, gdzie zlasciwie stracilismy czas jadac tam. Jedyna ciekawa rzecz po drodze to zejscie miedzy palmy w dolinie Draa i popatrzenie jak miejscowi zyja. Po powrocie do Marrakeszu wsiedlismy w autobuis do Essaouiry i siedzimy tu od wczoraj. Pelno tu turystow, ale jest przyjemnie. Najciekawiej bylo rano w porcie jak rybacy wrocili z polowow. Za chwile uciekamy do Agadiru skad mamy jutro odlot.
24.3.2008, zdjęcia z Zurichu
W katalogu Szwajcaria.
Archiwum
2017 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2016 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2015 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2014 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2013 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2012 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2011 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2010 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2009 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

top

© 2017 Piotr Wasil