2.3.2009, W sobotę do Londynu
Samochodem do Łodzi benzynka 90zł, parking w Łodzi 40zł, bilet Ryanair do Londyn Stansted 2zł, autobus do Stevenage 7 funtów, nocleg w Holiday Inn w Stevenage za darmo za punkty lojalnościowe uzbierane służbowo, autobus do Londynu pewnie z 7 funtów, nocleg w hostelu na Paddington 10 funtów. Tak się rozkładają koszty stałe weekendu 7-9 marzec w Londynie. Jak widać z tego przelot jest teraz najtańszy ;-)
W Londynie już wiosna 12 stopni, wracam do tego miasta po 9 latach. Niesamowite jak ten czas leci...
A zaraz po powrocie 10-12 marzec służbowo zobaczyć wielki kryzys na Ukrainie, a dokładniej w Kijowie.
11.3.2009, Londyn
Już chyba po raz czwarty kupiłem bilety Ryanairem za 2zł do Londynu (zawsze z jakiegoś portu regionalnego) i w końcu polecieliśmy. Na małym lotnisku w Łodzi idzie się do samolotu po płycie lotniska, w końcu 5 lotów dziennie nie jest jakimś obłożeniem. Po wylądowaniu na Stansted poszliśmy na stanowiska autobusów National Express i o 0.30 mieliśmy odjazd do Stevenage. Totalnie już zmęczeni z okien autobusu widzimy jednak hotel Holiday Inn i nasz darmowy nocleg. Po wyjściu z autobusu i dojściu do hotelu okazuje się, że nasz hotel to jednak taki obok - Holiday inn express. W sumie dobrze, bo w tym pierwszym nie było prądu (awaria). Pokój dostaliśmy super, cena 99 funtów, ale my za punkty lojalnościowe za darmo. Wyspaliśmy się ile się dało i o 9 rano byliśmy na małym dworcu autobusowym szukać autobusów do Londynu. Najbliższy za 2h, trzeba więc było pojść na droższy pociąg i wydać 11,5 funta na osobę. W Londynie pierwsze kroki skierowaliśmy do Parlamentu, Big Bena i London Eye. 15 funtów na London Eye to spory wydatek, no ale poprzedniego razu w Londynie nigdzie nie wchodziłem, a teraz była szansa. Piękna pogoda tylko zachęciła nas by pooglądać Londyn z góry. Pięknie.
Potem poszliśmy do oceanarium, ale połowa wystaw była zamknięta więc nie zdecydowaliśmy się na wejście. Potem poszliśmy na 10 Downing Street i dalej do Galerii Narodowej podziwiać kilka pięknych "obrazków". Te Słoneczniki Van Gogha to niby takie super? ;-). Zaczęło padać więc pojechaliśmy do Muzeum Historii Naturalnej. Kiedyś było płatne, a teraz za darmo. Dinozaury i wszystkie inne wystawy są super, spędziliśmy tam sporo czasu. Wieczorkiem jeszcze udaliśmy się na Tower Bridge i potem do naszego hostelu na Guinessa i spać. Hostel za 10 funcioków na Paddington, czysty i fajny, choć luksusów po sali 9-osobowej spodziewać się nie można. Następnego dnia pojechaliśmy na zakupy, kupiłem sobie m.in. kurtke Karrimora za 32 funty przecena ze 100! Zajebista cena.
Na lotnisku Stansted jeszcze mnie wkurzyli, bo zabrali mi płyn do soczewek. Na żadnym innym lotnisku nie przyczepiali się do mojego płynu, bo jest dozwolony, a tu sie uczepili. Więcej na to lotnisko nie przylecę ;-)
26.3.2009, Kijów
W sumie nic nie napisałem o Kijowie, a byłem tam zaraz po Londynie.
Miasto stoi..., wszystkie budowy stoją kompletnie poza jedną - stadionem na Euro 2012. Poza tym miasto sporo zmieniło się od mojej ostatniej wizyty w 2002 - mianowicie powstało mnóstwo centrów handlowych, coś jak w Warszawie.
Przyjechałem ledwie na dwa dni, bo w mojej firmie stwierdzili, że nagle na gwałt chcą mapę Ukrainy. Ukraińska firma niby dalej działa, ale wyraźnie chce pieniądze na dalszą działalność. No nieważne.
Nie miałem czasu nic zobaczyć, ale najważniejsze było odwiedzenie Zygi i Macki (www.e-janik.com/), których poznałem ponad 5 lat temu w Algierii i którzy od 4 lat siedzą w Kijowie. Była ostatnia szansa, ponieważ niedługo się stąd wynoszą. To był miło spędzony czas, zawsze warto odwiedzać starych znajomych! Obgadaliśmy poprzednie lata i umówiliśmy się na następne spotkanie - tym razem w Kenii i nie za 5 lat, a za parę miesięcy. Zyga z Maćką i rodziną się tam przenoszą, a my z Moniką na koniec tego roku usilnie planujemy Kenię i Ugandę. Zobaczymy co z tego wyjdzie... Poczekam jeszcze chwile z biletami, bo w firmie przypomnieli też sobie właśnie o Kenii i może jeden bilet będzie za darmo.
A za tydzień Berlin.
Archiwum
2017 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2016 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2015 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2014 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2013 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2012 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2011 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2010 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2009 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

top

© 2017 Piotr Wasil